Gazociąg OPAL kontra Brama Północna

Piotr Złoty
źródło: PGNiG, Biznes Alert, MSZ, Onet
Dodany: 16.12.2016

 
Komisja Europejska (KE) zezwoliła firmie Gazprom na znacznie większe wykorzystanie gazociągu OPAL, który jest przedłużeniem na lądzie gazociągu Nord Stream, argumentując to poprawą konkurencyjności na rynku.

 
REKLAMA

Dla Gazpromu oznacza to, że do 2033 r. będzie on mógł wykorzystywać 80% przepustowości gazociągu OPAL.

Premier Beata Szydło od razu zapowiedziała, że Polska będzie protestowała przeciw decyzji KE, włącznie z możliwością zaskarżenia jej do sądu, ponieważ decyzja ta praktycznie niweczy nasze plany związane z koncepcją Bramy Północnej - czyli istniejącego już Terminalu LNG w Świnoujściu oraz Korytarza Norweskiego łączącego Szelf Norweski poprzez Danię z polskim systemem przesyłu gazu ziemnego.

Infrastruktura przesyłowa Gaz-Systemfot. Gaz-SystemInfrastruktura przesyłowa Gaz-System

Opinie ekspertów i przedstawicieli polskich władz są jednoznaczne. Decyzja ta podważa założenia Unii Europejskiej dotyczące wspólnej polityki energetycznej. Pomimo niekorzystnych dla Gazpromu wyników śledztwa antymonopolowego w zakresie obecności na rynku polskim i w innych krajach naszego regionu KE zezwoliła rosyjskiej firmie na jeszcze większy udział w rynku gazu ziemnego w tych krajach.

W związku z zaistniałą sytuacją PGNiG sformułował w stosunku do Komisji Europejskiej 14 zarzutów w sprawie gazociągu OPAL. Sprawa została także w trybie pilnym skierowana do Trybunału Sprawiedliwości UE.

W imieniu PGNiG protest złożyła jego spółka córka PGNiG Supply & Trading GmbH sprzedająca gaz w Niemczech, zaskarżając do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej decyzję Komisji Europejskiej zwalniającą gazociąg OPAL z obowiązku stosowania zasady dostępu strony trzeciej (czyli innego dostawcy gazu).

Jak podkreślają przedstawiciele PGNiG był to pierwszy z szeregu kroków prawnych, które firma zamierza podjąć w tej sprawie przeciwko KE oraz niemieckiemu regulatorowi rynku energii - Bundesnetzagentur.

Decyzje i tryb postępowania Komisji Europejskiej oraz Bundesnetzagentur są bezprecedensowe. Cofają rozwój konkurencyjnego rynku gazu i rozszerzają przywileje Gazpromu, co w konsekwencji może doprowadzić do uzyskania przez rosyjską firmę monopolu w dostawach gazu do Europy Środkowej i Wschodniej. To poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa dostaw gazu do Polski i całego regionu.

Piotr Woźniak, prezes zarządu PGNiG SA

Przed podjęciem kroków prawnych PGNiG SA apelowało do Komisji Europejskiej o upublicznienie decyzji z 28 października 2016 r. w sprawie gazociągu OPAL.

Dotychczas Komisja Europejska nie podała do publicznej wiadomości treści tej decyzji. Również Bundesnetzagentur do dzisiaj nie odpowiedziała na skierowany przez PGNiG SA wniosek o wgląd do decyzji w trybie dostępu do informacji publicznej.

Od półtora miesiąca uczestnicy rynku (za wyjątkiem Gazpromu) nie mogą zapoznać się z treścią decyzji Komisji Europejskiej, która w zasadniczy sposób wpłynie na pogorszenie warunków konkurencji na rynku gazu, a przede wszystkim na bezpieczeństwo dostaw gazu do Europy Środkowej.

Niemiecki Bundesnetzagentur podjął decyzję o wprowadzeniu w życie decyzji Komisji Europejskiej, podpisując 28 listopada 2016 r. umowę z Gazpromem, Gazpromem Eksport oraz OPAL Gastransport GmbH. Dzięki niej właściciele gazociągu OPAL uzyskali zwolnienie z obowiązku pełnego stosowania unijnych przepisów dotyczącej dostępu strony trzeciej (innego dystrybutora). Umowa ta wchodzi w życie 31 grudnia 2016 r.

Infrastruktura przesyłowa Gaz-Systemfot. Gaz-SystemInfrastruktura przesyłowa Gaz-System

PGNiG SA zażądał natychmiastowego wstrzymania wykonania tej umowy. Niestety Polska nie otrzymała pozytywnej odpowiedzi, co w ocenie reprezentujących PGNiG SA i PGNiG Supply & Trading niemieckich kancelarii prawnych jest sprzeczne z przepisami niemieckiego prawa.

Polskie firmy zostały pozbawione prawa do ochrony swoich interesów co gwarantuje niemiecka konstytucja i przepisy powszechne.

W związku z powyższym 1 grudnia 2016 r. zarząd PGNiG SA zaskarżył decyzję Komisji Europejskiej do Trybunału Sprawiedliwości UE, a 4 grudnia 2016 r. skargę do Trybunału UE złożyła spółka PGNiG Supply&Trading GmbH. Ponadto spółka ta złożyła do Trybunału wniosek o wstrzymanie w trybie pilnym tj. do 23 grudnia 2016 r. wykonania decyzji Komisji Europejskiej. Pozytywne rozpatrzenie tego wniosku automatycznie wstrzymuje wykonanie umowy pomiędzy Bundesnetzagentur, OPAL, Gazprom i Gazprom Eksport z 28 listopada 2016 r.

W skardze do Trybunału Sprawiedliwości UE, PGNiG Supply & Trading GmbH postawił Komisji Europejskiej 14 zarzutów złamania prawa:

  • Traktatu o Unii Europejskiej, Dz.U. C 202 (2016),
  • Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej, Dz.U. C 202 (2016),
  • Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/73/WE z 13 lipca 2009 r. dotyczącej wspólnych zasad rynku wewnętrznego gazu ziemnego i uchylającej dyrektywę 2003/55/WE, Dz. U. UE L 09.211.94.

Decyzja Komisji Europejskiej dotycząca gazociągu OPAL narusza unijne przepisy dotyczące konkurencji na europejskim rynku gazu, traktatowe zasady pewności prawa, regulacje dotyczące ochrony interesów podmiotów trzecich oraz proporcjonalności, a także przepisy umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina.

Jest to pierwszy z szeregu precyzyjnie zaplanowanych kroków prawnych na gruncie prawa UE i prawa niemieckiego, jakie w grudniu podejmie grupa PGNiG.

Korzystając z okazji o sprawę dotyczącą gazociągu OPAL zapytaliśmy wiceprezesa PGNiG ds. handlowych, Macieja Woźniaka.

 

Ładowanie video...


Jak podaje portal Biznes Alert, PGNiG otrzyma wsparcie polskiego rządu, łącznie z możliwością zaskarżenia tej decyzji przez Rzeczpospolitą Polską. Wspominał o tym już pod koniec listopada minister spraw zagranicznych w wywiadzie dla Onetu.

Jeśli OPAL zostanie przejęty przez Gazprom, to gazociąg jamalski przez Polskę straci na znaczeniu. Dlatego będziemy próbowali mimo wszystko zablokować oddanie OPALu w ręce Rosjan. Złożymy skargę do Komisji Europejskiej i unijnego Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Witold Waszczykowski, minister spraw zagranicznych RP

Działania Komisji Europejskiej budzą słuszne zaniepokojenie polskich władz. Miejmy nadzieję, że zgodnie ze słowami prezesa Woźniaka uda się skutecznie zablokować tę bardzo kontrowersyjną i niekorzystną, nie tylko dla Polski, decyzję.


Good Przydatny artykuł (4)
Bad Mógłby być ciekawszy (0)







Partnerzy