27.02.2014

Audi A3 g-tron: "sztuczny" gaz już w sprzedaży

Pierwszy gazowy model spod znaku czterech pierścieni, metanowe A3 g-tron, weszło właśnie do sprzedaży na rodzimym rynku niemieckim. Najciekawszym aspektem całego przedsięwzięcia jest to, że g-tron jest napędzany syntetycznym gazem produkowanym bezpośrednio przez Audi.
REKLAMA
Audi A3 g-tronfot. AudiW jednym miejscu kupujesz paliwo, w innym, oddalonym nawet o setki kilometrów, ktoś dba, by je ekologicznie zneutralizować. No i czemu nie?

Cena auta w Niemczech wynosi 25900 euro, czyli o 3100 euro więcej niż trzeba zapłacić za najbliższy porównywalny model zasilany wyłącznie benzyną. A3 g-tron jest zaś, przynajmniej w teorii, modelem czteropaliwowym, bo oprócz paliwa konwencjonalnego może jeździć na „zwykłym” CNG, biometanie i wytwarzanym przez Audi gazie syntetycznym, nazywanym e-gas. Moc 1,4-litrowego silnika TFSI spadła ze 122 do 110 KM, ale być może chodzi, podobnie jak w modelach Mercedesa, o zrównanie osiągów jednostki napędowej bez względu na rodzaj używanego w danej chwili paliwa.

Dzięki syntetycznemu metanowi A3 g-tron ma być, wg zapewnień Audi, samochodem całkowicie neutralnym pod względem pozostawianego śladu węglowego. E-gas powstaje w specjalnym zakładzie syntezy gazu z wodoru i CO2 (przy użyciu „zielonej” elektryczności) zlokalizowanym w Dolnej Saksonii, który jest z kolei pierwszym tego typu na świecie. Tankowany nim kompakt ma emitować podobne ilości dwutlenku węgla, jakie pochłania proces produkcji paliwa, dzięki czemu g-tron ma być „najbardziej przyjazną środowisku formą mobilności długodystansowej”. A przekładając z polskiego na nasze, pozostaje nieszkodliwy jak auta elektryczne, ale można nim bez obawy o zasięg pojechać za miasto. Oczywiście pod warunkiem, że mieszka się w kraju o rozwiniętej infrastrukturze CNG.

Audi A3 g-tron - wlewy paliwfot. AudiDuży wlew służy tylko do tankowania benzyny, mały zawór przyjmie metan w każdej postaci: CNG, biogas, e-gas...

Skąd mieć pewność, że tankuje się ekologicznie neutralny e-gas? Audi sprytnie to wymyśliło: nabywca otrzyma specjalną kartę paliwową, dzięki której producent podczas każdego tankowania gazu (w dowolnej formie) zyskuje wiedzę o ilości kupionego paliwa i w imieniu kierowcy wpuszcza do niemieckiej sieci gazowej taką ilość syntetycznego gazu, dzięki której neutralizuje się emisję powodowaną przez dany samochód. Skomplikowane? Może, ale grunt, żeby działało. Karta kosztuje 14,95 euro miesięcznie, ale tankowanie za kwotę do tej wysokości jest pokrywane przez ten abonament. Całe przedsięwzięcie obejmuje ponad 650 współpracujących stacji na terenie całych Niemiec, z czasem pewnie przybędą kolejne. Ciekawe, czy z czasem, w miarę rozbudowy fabryki e-gasu, w system zostaną włączone także inne gazowe modele Grupy VW, takie jak Golf TGI BlueMotion, eco up! (oraz jego bliźniacy spod znaków SkodySeata), Seat Leon TGI oraz planowana metanowa odmiana Skody Octavii.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na CNG i LNG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Audi



cng-lng.pl 2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.