25.10.2010

Honda Civic GX - będzie sequel

Napędzany sprężonym gazem ziemnym Civic GX to taki kopciuszek w amerykańskiej ofercie japońskiego producenta i w ogóle na tamtejszym rynku. Pomimo uznania i nagród ze strony ekspertów i instytucji wspierających „zielony transport”, kierowcy przekonują się do auta bardzo powoli. Honda jednak nie składa broni i zapowiada następcę.
REKLAMA
Civic GXHondaCivic GX

GX od momentu rynkowego debiutu siedem lat temu (wtedy jeszcze na bazie poprzedniej generacji popularnego kompaktowego sedana) zajmuje 1. miejsce na liście najbardziej przyjaznych środowisku modeli, przygotowywanej przez Amerykańską Radę na rzecz Energetycznie Wydajnej Gospodarki (ACEEE). W karierze jednak zanadto mu ten fakt nie pomaga - potencjalni nabywcy kojarzą zaangażowanie Hondy w ochronę przyrody głównie przez pryzmat popularnych hybryd (Civic IMA, Insight i ostatnio CR-Z) oraz małoseryjnego FCX Clarity, wyposażonego z wodorowe ogniwo paliwowe.

Z tego też powodu, na rynku, gdzie sprzedaje się rocznie kilkanaście milionów samochodów, Civic na CNG stanowi ledwie margines marginesu, znajdując rocznie niespełna 2000 chętnych (dane za 2009 r.). Wbrew pozorom, taki wynik nie jest dla GX-a gwoździem do trumny. Potencjał do wykorzystania jest ogromny i Japończycy o tym wiedzą, dlatego zamiast wycofać model jako niewypał przygotowują następcę. Stojące już teraz przed nim zadanie to podwojenie wysokości sprzedaży w okresie 2-3 lat, w czym pomóc ma m. in. uderzenie w patriotyczne tony, na które Amerykanie są szczególnie wrażliwi. Gaz ziemny jest bowiem wydobywany na miejscu i uniezależnia Stany Zjednoczone od importowanej ropy, co podoba się wielu mieszkańcom krainy Wuja Sama.

Civic GXHondaCivic GX

Przedstawiciel Hondy zapowiedział jednocześnie - ku naszego zmartwieniu - że firma nie zamierza rozszerzać oferty GX o kolejne modele. Nie ma w każdym razie mowy o aucie dedykowanym, które byłoby produkowane wyłącznie w wersji z zasilaniem alternatywnym (jak Insight i CR-Z). Tak czy inaczej, dopóki sprzedaż gazowego Civika nie ruszy „z kopyta”, raczej nie liczymy na wzbogacenie gamy w jakiejkolwiek formie. Byłoby za to świetnie, gdyby marka z kraju Kwitnącej Wiśni rozważyła wejście na rynki Starego Kontynentu, gdzie infrastruktura CNG jest znacznie lepiej rozwinięta, przynajmniej w niektórych krajach (zamierzona złośliwość). Tymczasem życzymy metanowej Hondzie gwałtownego wzrostu powodzenia na amerykańskiej ziemi. Niech moc CNG będzie z Tobą!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na CNG i LNG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Honda



cng-lng.pl 2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.