Volkswagen wymieni 30000 zbiorników CNG

Robert Markowski
źródło: Reuters
Dodany: 23.09.2016

 
Volkswagen wzywa do serwisów 30 tys. właścicieli swoich samochodów z instalacjami CNG w Europie, by wymienić im zbiorniki. Cała operacja to przede wszystkim dmuchanie na zimne, ale skoro metan przechowywany jest pod ciśnieniem ponad 200 barów, nadgorliwość nie zawadzi.

 
REKLAMA
Volkswagen Passat TSI EcoFuelfot. VolkswagenMetanowe "fauweje" są popularne przede wszystkim w Niemczech, Włoszech i Skandynawii. Jeżeli felerne egzemplarze trafiły również do Polski, to na pewno tylko pojedyncze sztuki

Koncern Volkswagen nie ma ostatnio szczęścia – najpierw zakrojona na szeroką skalę afera Dieselgate (fakt, że na własne życzenie), a teraz jeszcze to. Oczywiście w porównaniu z wielkim skandalem na tle zakłamywania wyników emisji spalin wymiana zbiorników w 30 tys. aut to właściwie błahostka, ale trzeba za to zapłacić. A zapłaci producent aut, co niestety sprawi, że i tak poważnie nadwątlony budżet przeznaczony na reklamacje jeszcze stopnieje. Grunt, że firma nie umywa rąk i podejmuje zdecydowane działania.

Przyczyną całej akcji przywoławczej jest niemożliwość przeprowadzenia standardowych przeglądów zbiorników w niektórych krajach europejskich (Volkswagen nie podaje, w których dokładnie) i związane z tym ryzyko pojawienia się korozji. Ponieważ bezpieczeństwo samochodu napędzanego sprężonym gazem ziemnym w dużej mierze zależy właśnie od stanu technicznego zbiornika, Volkswagen postanowił nie ryzykować i wymienić zbiorniki w całości.

Sprawa dotyczy wybranych egzemplarzy Passata, Tourana i Caddy, wyprodukowanych między 2006 a 2010 r. Volkswagen skontaktuje się z ich właścicielami i zaprosi ich do serwisów w dogodnym dla nich czasie. Podobną akcję przeprowadzono już w lipcu 2016 r. – zbiorniki CNG w pewnych egzemplarzach modelu Touran były narażone na nadmierną korozję, co w skrajnych przypadkach mogło doprowadzić do rozszczelnienia i wycieku gazu.


Good Przydatny artykuł (1)
Bad Mógłby być ciekawszy (0)







Partnerzy